obrazek wyróżniający
Góry w Europie

Masyw Płaśni i Wietrzny Wierch ze Sromowiec Niżnych – odkrywanie okolic bezdyskusyjnie nieznanych (Pieniny i Magura Spiska, Słowacja)

Chociaż nazwa >Pieniny< elektryzuje chyba każdego polskiego turystę, słowacką część pasma ów statystyczny turysta obserwuje najczęściej jedynie w trakcie spływu Dunajcem. Nie czuję się jednak wcale lepszy od statystycznego turysty, bo trafiłem tutaj dość przypadkowo - losowo wybierając ten szlak podczas planowania długiego, wiosennego trekkingu, gdzie głównym celem miał być najwyższy szczyt wschodniej części Magury Spiskiej - Wietrzny Wierch (1111 m. n.p.m.). Ponad 25-kilometrowa, całodniowa wycieczka po dwóch słowackich pasmach górskich, bez korzystania z samochodu, a jedynie z publicznego transportu zbiorowego (w tym lokalnego pociągu na Słowacji), z plecakiem, bez większych planów i szczegółowego przygotowania co do atrakcji po drodze - to mój ulubiony sposób odkrywania niskich gór! Zapraszam na krótkie podsumowanie tego tripa.

Główny Beskid Sądecki
Góry w Polsce

Żółty szlak z Łącka do Szczawnicy – niezadeptane rubieże zachodniej części Beskidu Sądeckiego (Beskid Sądecki, Polska).

W mojej wyobraźni Sądecki zawsze był jednym z tych popularniejszych Beskidów – chyba większość z nas wypoczywała niegdyś w Krynicy-Zdroju (polecam dostać się tam malowniczą trasą kolejową), w Schronisku na Przehybie robiła sobie postój podczas przemierzania Głównego Szlaku Beskidzkiego, czy też podziwiała ruiny zamku w Rytrze. Nie wiem dlaczego, ale długo chodził za mną jakiś wypad do Beskidu Sądeckiego i pewnej wczesnoletniej niedzieli padło na mało uczęszczany, 21-kilometrowy szlak z Łącka do Szczawnicy – podróż ze stolicy małopolskiego sadownictwa, znajdującego się de facto jeszcze w Kotlinie Sądeckiej, aż po bramę magicznej krainy Spływu Dunajcem i Trzech Koron. Między tymi miastami mniej znane, zachodnie rubieże tego popularnego pasma. Czy było warto?

obraz wyróżniający wpis 12. Czerwone Wierchy
Góry w Polsce

Wszystkie znakowane szlaki na Czerwone Wierchy (Tatry Zachodnie, Polska)

Zamiast skupiać się na odkrywaniu gór całkowicie mi nieznanych, w okresie letnio-jesiennym 2023 roku postawiłem na Tatry. Latem głównie słowackie, ale wraz z coraz szybciej zapadającym zmrokiem przerzuciłem się na krótsze szlaki po polskiej stronie. Jednym z moich dużych projektów, jeszcze nie w pełni zrealizowanym, jest przejście wszystkich znakowanych ścieżek turystycznych w całym paśmie Tatr, podjąłem więc decyzję, żeby w tym sezonie trochę ponadrabiać szlakowe braki. I wiecie co? W ogóle nie żałuję! Bez większego planu skupiłem się na okolicach Czerwonych Wierchów i w trzech kolejnych górskich wyjściach przeszedłem brakujące w moim tatrzańskim portfolio drogi prowadzące na tę ikoniczną grań. W trakcie tego odkrywania zaskoczyłem się obecnością łańcuchów w Kobylarzowym Żlebie, z bliskiej odległości podsłuchiwałem jelenie na rykowisku , i w końcu zakochałem się w nieziemskiej – wyjętej wręcz z Alp Julijskich – scenerii zielonego szlaku z Chudej Przełączki do Doliny Kościeliskiej! Dlaczego nie dotarłem tutaj wcześniej…?! Zapraszam Was na krótkie podsumowanie mojego odkrywania polskich Tatr Zachodnich w jesiennym anturażu.

Rohartka
Góry w Europie

Najpiękniejszy turystyczny szlak w Tatrach Wysokich? Dolina Białej Wody-Rohatka-Dolina Staroleśna (Tatry Wysokie, Słowacja).

Nietrudno poczuć się tutaj jak na alpejskim szlaku: otaczają nas zarówno wielokolorowe, kwieciste łąki, jak i surowe, strzeliste szczyty. Po drodze mijamy górskie jezioro, które mimo środka wakacji dalej skute jest lodem, działające cały rok, prawdziwie wysokogórskie schronisko, a także około stumetrowy, najdłuższy wodospad tatrzański, Ciężką Siklawę. Na dokładkę czeka nas krótka, choć prawie pionowa, ubezpieczona klamrami i łańcuchami wspinaczka na przełęcz, rozdzielającą szczyty Głównej Grani Tatr. Autentyczne, wysokogórskie doświadczenie. Szlak zapewnia dokładnie wszystko to, co Tatry Wysokie mają najlepszego do zaoferowania, a może nawet i więcej…

Tatry Bielskie, obrazek wyróżniający
Góry w Europie

Odkrywanie tatrzańskiej terra incognita (Tatry Bielskie, Słowacja)

W 1972 roku Fidel Castro upolował tutaj dwie kozice, które zabrał ze sobą później na Kubę. Ich szczyty majestatycznie dominują w panoramach widzianych z południowo-wschodniej Małopolski, a często nawet i z Podkarpacia. Ich główna grań – jakby na złość reszcie Tatr – położona jest pod kątem w stosunku do biegnącej w miarę równoleżnikowo grani Tatr Wysokich i Zachodnich. Poprowadzonych jest tutaj tylko kilkadziesiąt kilometrów szlaków (40-50), w porównaniu do ok. 900 kilometrów znakowanych tras w całych Tatrach (PL+SK)! Chciał(a)byś legalnie spędzić tu noc? Taką przygodę możesz przeżyć tylko w jedynym schronisku, na dodatek zlokalizowanym przy mało uczęszczanym szlaku. Mimo, że są nieodłączną częścią Tatr rozumianych jako jedno pasmo górskie, geologicznie, botanicznie, turystycznie a nawet krajobrazowo odróżniają się od swojego tatrzańskiego rodzeństwa. Zapraszam na opis niezwykłych, niezadeptanych, oraz jak na tatrzańskie warunki mało odkrytych i kameralnych Tatr Bielskich.

Odkryjemy Góry Nieznane
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.