Pokazuje: 16 - 20 of 26 WYNIKÓW
Góry w Polsce

Najlepsze widoki w Beskidzie Wyspowym? – Ćwilin, 1072 m. (Beskid Wyspowy, Polska)

Wyspowy – obok Tatr – to moje ulubione pasmo polskiej części Karpat, a może nawet polskich gór w ogóle. W listopadzie 2022 r., w środku tygodnia, już w dość śnieżnej scenerii wybrałem się na drugi najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego – było to wtedy moje ostatnie, brakujące wzniesienie w ramach realizacji projektu „Beskidzki Ośmiotysięcznik”. Wziąłem tego dnia ze sobą drona, co ze względu na świetne warunki atmosferyczne było strzałem w dziesiątkę. Nie potrzeba jednak wznosić się ponad ziemię, żeby docenić potencjał widokowy tego miejsca – z kopuły szczytowej i okolicznych szlaków można podziwiać niezwykle szerokie panoramy na całą południową Małopolskę. Zapraszam na krótką (foto)relację z wypadu.

Góry w Polsce

W samym sercu Gorczańskiego Parku Narodowego – najpiękniejszy gorczański szlak zimą (Gorce, Polska)

Był to chyba mój najlepszy zimowy górski wypad w 2023 roku. Genialne warunki pogodowe, szerokie widoki, właściwie brak ludzi, ale za to sporo śniegu, a przede wszystkim zjawiskowa przyroda w zimowej scenerii, w samym środku jednego z 23 polskich parków narodowych. I to na szlaku wytyczonym przez twórcę tatrzańskiej Orlej Perci, Walentego Gadowskiego, prowadzącym przez najpiękniejsze rejony Gorców. Zapraszam do krótkiego opisu i fotorelacji z tego wypadu.

obrazek wyróżniający
Góry w Europie

Masyw Płaśni i Wietrzny Wierch ze Sromowiec Niżnych – odkrywanie okolic bezdyskusyjnie nieznanych (Pieniny i Magura Spiska, Słowacja)

Chociaż nazwa >Pieniny< elektryzuje chyba każdego polskiego turystę, słowacką część pasma ów statystyczny turysta obserwuje najczęściej jedynie w trakcie spływu Dunajcem. Nie czuję się jednak wcale lepszy od statystycznego turysty, bo trafiłem tutaj dość przypadkowo - losowo wybierając ten szlak podczas planowania długiego, wiosennego trekkingu, gdzie głównym celem miał być najwyższy szczyt wschodniej części Magury Spiskiej - Wietrzny Wierch (1111 m. n.p.m.). Ponad 25-kilometrowa, całodniowa wycieczka po dwóch słowackich pasmach górskich, bez korzystania z samochodu, a jedynie z publicznego transportu zbiorowego (w tym lokalnego pociągu na Słowacji), z plecakiem, bez większych planów i szczegółowego przygotowania co do atrakcji po drodze - to mój ulubiony sposób odkrywania niskich gór! Zapraszam na krótkie podsumowanie tego tripa.

Główny Beskid Sądecki
Góry w Polsce

Żółty szlak z Łącka do Szczawnicy – niezadeptane rubieże zachodniej części Beskidu Sądeckiego (Beskid Sądecki, Polska).

W mojej wyobraźni Sądecki zawsze był jednym z tych popularniejszych Beskidów – chyba większość z nas wypoczywała niegdyś w Krynicy-Zdroju (polecam dostać się tam malowniczą trasą kolejową), w Schronisku na Przehybie robiła sobie postój podczas przemierzania Głównego Szlaku Beskidzkiego, czy też podziwiała ruiny zamku w Rytrze. Nie wiem dlaczego, ale długo chodził za mną jakiś wypad do Beskidu Sądeckiego i pewnej wczesnoletniej niedzieli padło na mało uczęszczany, 21-kilometrowy szlak z Łącka do Szczawnicy – podróż ze stolicy małopolskiego sadownictwa, znajdującego się de facto jeszcze w Kotlinie Sądeckiej, aż po bramę magicznej krainy Spływu Dunajcem i Trzech Koron. Między tymi miastami mniej znane, zachodnie rubieże tego popularnego pasma. Czy było warto?

obraz wyróżniający wpis 12. Czerwone Wierchy
Góry w Polsce

Wszystkie znakowane szlaki na Czerwone Wierchy (Tatry Zachodnie, Polska)

Zamiast skupiać się na odkrywaniu gór całkowicie mi nieznanych, w okresie letnio-jesiennym 2023 roku postawiłem na Tatry. Latem głównie słowackie, ale wraz z coraz szybciej zapadającym zmrokiem przerzuciłem się na krótsze szlaki po polskiej stronie. Jednym z moich dużych projektów, jeszcze nie w pełni zrealizowanym, jest przejście wszystkich znakowanych ścieżek turystycznych w całym paśmie Tatr, podjąłem więc decyzję, żeby w tym sezonie trochę ponadrabiać szlakowe braki. I wiecie co? W ogóle nie żałuję! Bez większego planu skupiłem się na okolicach Czerwonych Wierchów i w trzech kolejnych górskich wyjściach przeszedłem brakujące w moim tatrzańskim portfolio drogi prowadzące na tę ikoniczną grań. W trakcie tego odkrywania zaskoczyłem się obecnością łańcuchów w Kobylarzowym Żlebie, z bliskiej odległości podsłuchiwałem jelenie na rykowisku , i w końcu zakochałem się w nieziemskiej – wyjętej wręcz z Alp Julijskich – scenerii zielonego szlaku z Chudej Przełączki do Doliny Kościeliskiej! Dlaczego nie dotarłem tutaj wcześniej…?! Zapraszam Was na krótkie podsumowanie mojego odkrywania polskich Tatr Zachodnich w jesiennym anturażu.

Odkryjemy Góry Nieznane
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.