Wciśnięta pomiędzy majestatyczne Tatry a dziarskie Pieniny, i jednocześnie sama niewysoka, zapewnia bajeczne widoki na okoliczne pasma. Jest łatwo dostępna, przyzwoicie oznakowana, z kilkoma popularnymi atrakcjami turystycznymi (z najpopularniejszą Bachledką – słynną ścieżką w koronie drzew) i wyciągami narciarskimi, ale miejscami całkowicie też kameralna, dająca możliwość prawdziwego obcowania z dziką naturą (niedźwiedzie często spotykane). Magura Spiska, bo o niej dzisiaj będzie mowa, mimo jednak tak wielu zalet, jest z dużą dozą pewności jednym z mniej popularnych słowackich pasm górskich wśród polskich turystów. Góry nieznane. Idealne więc do odkrywania. Zapraszam na krótką relację z kilkugodzinnego spaceru po słowackiej Magurze Spiskiej.




