Położony prawie dosłownie o rzut beretem do granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego i jego słowackiego odpowiednika, szczyt Magury Witowskiej to nieoblegany, acz kapitalny punkt widokowy, a zimą podobno popularne miejsce wśród skiturowców. Okolica niegdyś bardzo zalesiona, dzisiaj jest jedną wielką leśną wycinką. Na szczycie, przez który przebiega granica polsko-słowacka, znajduje się infrastruktura turystyczna, można rozpalić ognisko, Ci odważniejsi dostają się tu rowerem. Odwiedzając Magurę w środku tygodnia, w pierwszych dniach listopada, spotkałem aż dwie osoby, intuicja podpowiada mi więc, że nie jest to najbardziej zadeptane przez turystów wzniesienie w okolicy, ale bardziej „lokalna miejscówka”. Może warto to zmienić i je rozpropagować? Spróbuję. Zapraszam Was na relację z niedługiego, acz urokliwego trekkingu po pagórkach nieopodal podhalańskiego Witowa.
